Elżbieta: wyłącz tą Nosowską, ona ryczy jak wół.
Nie mam już choinki, zakończyła dziś (dopiero) swój żywot na śmietniku. Chyba mi smutno.
Odszedł też chomik, który nigdy nie dostał imienia (Bejca proponowała Grabaż), chomik, z którym tylko Kasia się bawiła. Będzie nam go brakować. [*]
Dżołk, nikt się nie przejął. Nie zajmie mi kilku dni dojście do siebie. Cały czas jestem u siebie. 'Lubię ten stan...'

ja bym na Twoim miejscu opisała etapy choroby chomikach w 10 postach,a na końcu wstawiła zdjęcie chomika (według mnie powinien nazywać się Dżimi-przynajmniej pośmiertnie) obowiązkowo czarno-białe z czarną wstążką w lewym górnym rogu i podpisała nostalgicznie: '2009-2010'.Drogi Dżimi -rest in pis!
OdpowiedzUsuń/nigdy nie zapomnę ;*
a czemu mają nie być?
OdpowiedzUsuńw tym roku miaybyć śwoętowane w piwnicy :>:*
powiedziałabym,że da się załatwić ale....no cóż :D
OdpowiedzUsuńCześć, Rudy Wążu. ;*
OdpowiedzUsuńMoje kondolencje z okazji śmierci chomika Dżimiego/Grabaża. :(
;*
OdpowiedzUsuńDopiero mi się zdjęcie wyświetliło. Młode dupy :D
OdpowiedzUsuń