wtorek, 30 listopada 2010

już

Its the sound - of contention round at our place,
cos their shaking in the hallway,
and we know he's packed a suitcase.
Its the sound - of you scoping next to me
and as they tear themselves apart
you say its better than t.v and I say...

Its the sound of confusianity.

Nie wytrzymam.
Za dużo dla mnie.
Dziękuję.
Do widzenia.

piątek, 26 listopada 2010

hura hura

Chemia - porażka. Miałam sprawdzić, czego nie umiem i sprawdziłam: niczego nie umiem.
Zaraz muszę sprzątać, prać, zmywać, gotować obiad. Zajebisty piątek.
Jutro będę straszyć ludzi - jeśli chcecie udzielić wywiadu na temat poparcia dla in-vitro, zapraszam rankiem do 'centrum' Pyrzyc :D
Jutro wieczorem za to pożegnanie Elżbiety, choć nie ma jej już od tygodnia. Disco party <3 umcyk umcyk

Zimo wypierdalaj :(

poniedziałek, 22 listopada 2010

new love

Nowa miłość:





I miłość piątkowa:


niedziela, 14 listopada 2010

czigi czigi taaaa

Chuj mnie to? Pewnie, że nie.
Prawdziwi wojniacy nigdy się nie poddają.
5 dni <3

czwartek, 11 listopada 2010

art

Namalowałam kobietę, ale natychmiast skończyła w koszu, bo wyglądała strasznie. Nie chodzi nawet o moje mocno-poniżej-przeciętnej malarskie zdolności. Miała przerażającą twarz, chodziła mi po głowie od dawna, a kiedy już znalazła się na papierze... Brrr... Jak z horroru. I nawet wiem dlaczego. I mam nadzieję, że następna będzie wyglądać na szczęśliwą. Choć trochę. Proszę.


Thank God, you don't remember everything I did to you.
Tak, wysoki sądzie.

20.11 coraz bliżej, help me.