piątek, 21 stycznia 2011

wkurw

Wypierdalać z tej jebanej wsi, jak najdalej od tych kurwa bezmózgich przygłupów i ich prymitywnych ryjców. Oby do kwietnia! Mam nadzieję, że nie można się zarazić byciem tępakiem.
Ani słowa o studniówce.

Melina u Rudej nieczynna do odwołania.

poniedziałek, 17 stycznia 2011

awaria i wiśnie i sto lat młodej parze

Sama jestem sobie winna, jestem inna niż powinnam.


Nigdy mi coś takiego nie powyrastało, przysięgam, że nigdy
Może kiedyś jakiś kaktus
Na pomarszczonej dłoni
Lewej
Zapowiadał się kilkakrotnie
Chociaż i tak nic z tego nie było.
No i te słynne na cały świat rogi w okolicach czoła
A tak poza tym to wyrasta sobie to,
co każdemu człowiekowi wyrastać powinno
A tu nagle ni stąd, ni zowąd
Wiśnie
Piękne, czerwoniaste, a właściwie wiśniowe
Bo taki kolor jest i istnieje w książkach zapisany.


Nie, już nie płaczę, bo dziś nie mam więcej łez.




NICZEGO JUŻ NIE JESTEM PEWNA

sobota, 15 stycznia 2011

special exotic jest spok

Jak w tytule. 843 i jazda!

wtorek, 11 stycznia 2011

depresyjnie

Na dziś John Frusciante. Nastrój milion.

Mamuśkowania ciąg dalszy, coraz bardziej czuję, że nie dam rady. Oby do maja/czerwca. Totalna abstrakcja...

'Muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę'
Źle mi

niedziela, 2 stycznia 2011

2011

Nowy rok tak samo chujowy jak stary. Dziękuję.


Jutro porządki po porządkach, dieta cud (dieta: jem co chcę, a jak schudnę to cud) oraz zasady prawej ręki ciąg dalszy.


Weźcie się