Sama jestem sobie winna, jestem inna niż powinnam.
Nigdy mi coś takiego nie powyrastało, przysięgam, że nigdy
Może kiedyś jakiś kaktus
Na pomarszczonej dłoni
Lewej
Zapowiadał się kilkakrotnie
Chociaż i tak nic z tego nie było.
No i te słynne na cały świat rogi w okolicach czoła
A tak poza tym to wyrasta sobie to,
co każdemu człowiekowi wyrastać powinno
A tu nagle ni stąd, ni zowąd
Wiśnie
Piękne, czerwoniaste, a właściwie wiśniowe
Bo taki kolor jest i istnieje w książkach zapisany.
Nie, już nie płaczę, bo dziś nie mam więcej łez.
NICZEGO JUŻ NIE JESTEM PEWNA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz