sobota, 20 marca 2010

inspiracje

Wróciłam, przeżyłam, a teraz idę spać.

Supereloalternatywni ludzie, głównie studenci i superszalone nastolatki, snoby i drewno. Kurwa, przyszli na koncert, a stoją i się gapią jak sroki w p..., zero reakcji. Żet a el... Na koncercie Skinny Patrini, najlepiej bawiła się chyba sama Patrini, może oprócz mnie, SuperKasi, paru osób z przodu no i superbansiarza i superbansiary xDD Umiem nowe bansruchy, a Ania jest zajebista i posmyrała mnie po pleckach ! :D A poza tym to blachary psują instalację, szynka w siatce i jedziemy na węgorze, ahoj! I byłam na końcu świata.

Dzisiaj fristajl. Kasia, liczę na pokaz twoich możliwości :D

P.S a koleś w dresie za mną, który się gibał całą imprezę miał najlepszy widok na sali umcumcumc

1 komentarz:

  1. autobus był mistrzem,a ja idiotką.ej Paula,obiecaj że pojedziemy na węgorza

    OdpowiedzUsuń